facebook

Na co warto zwrócić wybierając agencję interaktywną? Poniżej lista sygnałów, które świadczą o tym, iż nie mamy do czynienia z dobrymi fachowcami, a nasz biznes może spopielić plaga chorób marketingowych…

 

 

  1. Brak eksperymentów

W idealnym świecie Twoja firma zarabia sama na siebie. Masz darmową platformę e-commerce, samoczynny backup danych i dedykowany serwer za który nic nie płacisz. Leady spływają ze wszystkich źródeł: Adwords, formularze na stronie, brief, mailing, kanał social media.  Każdy kto zetknie się z witryną, pochłonięty magią UX, nie może oderwać się od zakupów. Na pewno taki rezultat nie będzie możliwy we współpracy z agencją, która sama nie stosuje nowych rozwiązań. Tylko drogą eksperymentu jesteśmy w stanie się rozwijać. Stosowanie nowych narzędzi poszerza kompetencje zespołu agencji, dlatego jeśli

 

2. Brak właściwej analityki

To błąd, który może kosztować bardzo wiele…Podstawą działań w zakresie performance marketingu są nie tylko dane z Google Analitics. Kluczowy jest moment, kiedy użytkownik zaczyna się nudzić, odruchowo scrolluje witrynę i nie znajduje nic co by mogło go zatrzymać na dłużej. Odpowiedź może być zawarta w kilku elementach: mapie aktywności (heat mapie), tabeli zdarzeń, click mapie oraz scroll mapie.

Tabela zdarzeń pozwala uzyskać dane na temat zachowania użytkowników. Treści na które najczęściej zerkają Klienci, fragmenty strony angażujące najbardziej oznaczone są kolorami. Miejsce gdzie pojawia się obszar czerwony oznacza dużą aktywność użytkowników, a niebieski odwrotnie.

W przypadku placementów reklamowych i nagłówków pomaga ustalić na ile trafnie te elementy są obsadzone. Click mapa precyzyjnie pokazuje obszar oznaczony kropkami, w które klikają użytkownicy. Scroll mapa daje wiedzę, której nie da się uzyskać z Google Analitcs, dlatego jeśli agencja, z którą współpracujesz korzysta tylko z tego narzędzia to na pewno może plasować się w kategorii przeciętnych podmiotów.

 

3. Zamknięcie na nowe techniki komunikacji marketingowej

Dotarcie do Klientów staje się coraz trudniejsze i wymaga dużo większej kreatywności i spójności. Nie wystarczą strony przeładowane treścią i obecność w top 10. Jak już ściągniemy Klientów na naszą stronę lub sklep, trzeba ich jakoś zatrzymać.

Nie bez powodu 2016 rok, będzie upływał pod znakiem eksperymentów ze strony Google w wyglądzie i funkcjonowaniu SERP:

 

  • Wyszukiwanie za pomocą emojis czyli gotowych ikonek. Działa to tak, że wklejamy gotowy znak graficzny w wyszukiwarkę. Otrzymamy wyniki na temat samej ikony a nie jej znaczenia, banalny trick ale pokazuje, że łatwiej jest wyrazić emocje za pomocą obrazków niż słów.

Co to oznacza dla online marketingu? Same teksty i obrazy już nie trafiają do Konsumentów. Skupiamy się na animowanych GIF-ach, filmach mikrowideoa a więc rodzaj dobieranego przez nas contentu też ulega zmianie. Można wykorzystać tę wiedzę w pozyskiwaniu nowych Klientów albo dalej ufać sprawdzonym metodom. Agencja, która nie chce zaskoczyć klienta jest w tyle za konkurencją.

 

  • Zmiana koloru linków sponsorowanych – Google sprawdza jak użytkownicy zareagują na reklamy, które kolorem przypominają wyniki organiczne. Będzie na pewno trudniej odróżnić klikalne reklamy od naturalnych wyników.

 

  • Doubleclick – ro narzędzie które ma zrewolucjonizować działania marketingowe albo nawet zastąpić z czasem AdWords. Jest szybszy, pozwala mierzyć konwersję w czasie rzeczywistym i reagować błyskawicznie na zachowanie Użytkownika. Na 100% przyczyni się do lepszego zarządzania czasem, optymalizacji kampanii produktowych i remarketingu.

 

4. Obietnica topowych wyników w krótkim czasie

O tym, że każdy chce być pierwszy, wiadomo nie od dziś. Boty Google nie są naiwne i szybko zorientują się kiedy seowiec będzie stosował techniki black hat seo. Na nic się zda ukrycie tekstu na stronie i linków nafaszerowanych słowami kluczowymi. To, że użytkownik go nie zauważy nie znaczy, że algorytm to ominie.

Na początku potraktuje nas pobłażliwie, wyśle komunikat z ostrzeżeniem i wrzuci na swoją czarną listę. Gdy to nie pomoże, będzie o wiele gorzej: nałoży filtr i pozycja strony spadnie o kilkadziesiąt pozycji. W najgorszym przypadku nałoży bana na naszą domenę co spowoduje, że witryna przestanie istnieć. O dalszych skutkach chyba nie muszę pisać?

 

5. Brak wiedzy o nowych trendach w Social Mediach

Załóżmy, że prowadzisz rozmowy z agencją na temat nowej kampanii i dalej słyszysz te same propozycje przy ciągłym zwiększaniu budżetu. I dobrze, tylko efektów nie widać, a sezon na zakupy blisko. Co wtedy? Odpowiedź może być w zaangażowaniu Odbiorców Twojej reklamy w życie firmy. A taki rodzaj aktywności najlepiej pokazują dane z Social Mediów.

 

  • Influence marketing – o tym możesz poczytać tutaj
  • Employee advocancy – to nowy trend w mediach społecznościowych, który ma służyć wymianie informacji wśród pracowników i budowaniu sieci nowych kontaktów. Niby nic nowego, bo przecież mamy LinkedIn. Tyle że Smarp (bo tak nazywa się platforma) umożliwia sprawną komunikację między pracownikami i firmami. Możemy założyć swój profil i udostępniać wartościowy content. Jednocześnie czerpiemy wiedzę od innych użytkowników którzy pomagają nam nawiązywać nowe kontakty biznesowe.
  • Growth hacking – tu również odsyłam do naszego artykułu
  • Snapchatyzacja – może się okazać że wzrost popularności platform z filmami mikrowideo przyniesie nieoczekiwany zwrot akcji. Instagram wprowadził już funkcję dodawania krótkich filmików. To samo dotyczy Facebooka: pojawią się chatboty na Messengerze. Umożliwią szybki kontakt konsumenta z firmą.
  • Storytelling – nie będzie przesadą jeśli powiem, że ta metoda jest genialnym środkiem na ocieplenie wizerunku marki. Kojarzysz nową reklamę Allegro, gdzie ojciec kupuje córce gitarę i wspiera jej pasję od dzieciństwa, aż do momentu gdy jest dorosła i występuje na scenie?

 

6. Brak badania potrzeb

Czy jak wypuszczasz nowy produkt do App Store’a robisz to spontanicznie? Nie pytasz nikogo o opinię na temat nowej aplikacji? Jeśli nie to możesz liczyć na szczęście albo od razu zamknąć interes.

Zapamiętaj! każda porządna agencja robi analizę Twojej firmy i bierze pod uwagę wiele czynników:

  • Audyt SEO
  • Wnioski z wcześniejszych kampanii
  • Pozycję względem konkurencji
  • Potencjał sprzedażowy
  • Przystosowanie strony czy sklepu do zasad usability/ UX

Nie ufaj szablonowym rozwiązaniom, bo to że sprawdziło się w przypadku firmy X, nie oznacza, że sprawdzi się u Ciebie.